Sejm wybrał Macieja Berka do TK 4 września (226 głosów). Berek złożył ślubowanie w Sejmie, bez udziału prezydenta.
Kancelaria Prezydenta: ślubowanie „wobec Prezydenta” wymaga jego fizycznej obecności, więc Berek nie objął urzędu.
Koalicja powołuje się na opinię Komisji Weneckiej. Spór nie ma dziś instytucji, która by go rozstrzygnęła.
Fakty
4 września Sejm wybrał Macieja Berka, wcześniej ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, na sędziego TK. Głosowało za nim 226 posłów, za kandydatem PiS Arturem Kotowskim 184. Zastąpił sędziego Justyna Piskorskiego.[1][2]
Kancelaria Prezydenta kwestionowała, czy Berek ma wymagany staż w zawodzie radcy prawnego. Berek opublikował zaświadczenie dziekana okręgowej izby radców prawnych.[1]
13 października Komisja Wenecka uznała, że jeśli prezydent odmawia przyjęcia ślubowania lub je opóźnia, powinna istnieć możliwość złożenia go bez jego osobistego udziału.[3][5]
14 października Berek złożył ślubowanie w Sejmie, w obecności marszałków Sejmu i Senatu. Prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił go do orzekania do czasu stanowiska prezydenta.[5][6]
26 października do TK wpłynęło pismo szefa KPRP: sformułowanie „wobec Prezydenta” oznacza fizyczną obecność prezydenta, a Berek „nie nawiązał stosunku służbowego sędziego TK”.[6]
28 października szef KPRP Zbigniew Bogucki nazwał ślubowanie w Sejmie „quasi-ślubowaniem” i powołał się na nagranie Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.[7]
Tezy i kontrapunkty
Narracja koalicji3 kontrargumenty
Teza w debacie
Prezydent nie ma kompetencji do oceny wyboru sędziego, a ślubowania nie wolno blokować. Komisja Wenecka to potwierdza.
Kontrapunkt
Opinia Komisji Weneckiej nie jest wiążącym źródłem prawa krajowego, a ustawa mówi „wobec Prezydenta” i nie przewiduje alternatywy.
Przeniesienie bliskiego współpracownika premiera z rządu prosto do TK osłabia argument o „odpolitycznieniu” Trybunału. Wątpliwości miała nawet Pełczyńska-Nałęcz.
Ślubowanie z pominięciem prezydenta tworzy stan, w którym część instytucji uznaje sędziego, a część nie. To pogłębia chaos, który koalicja obiecywała zakończyć.
Narracja Pałacu Prezydenckiego i opozycji3 kontrargumenty
Teza w debacie
Berek nie spełnia wymogów, a ślubowanie w Sejmie to „quasi-ślubowanie” bez skutków prawnych.
Kontrapunkt
W źródłach, do których dotarliśmy (stan na 28.10), nie ma dokumentu, z którego wynikałby brak wymaganego stażu. Berek opublikował zaświadczenie dziekana okręgowej izby radców prawnych [1].
Komisja Wenecka uznała, że gdy prezydent odmawia przyjęcia ślubowania lub je opóźnia, powinna istnieć możliwość złożenia go bez jego udziału [3]. Konstytucja nie daje prezydentowi wprost prawa do odmowy przyjęcia ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm.
Zarzut upolitycznienia dotyczy także sędziów wybranych w poprzednich kadencjach: spór o niezależność TK trwa od 2015 r.
Czego nie wiemy
Czy Zgromadzenie Ogólne TK zajmie stanowisko w sprawie sędziów zaprzysiężonych w Sejmie.
Czy spór trafi do sądu lub zostanie rozstrzygnięty ustawą.
Na jakiej podstawie Pełczyńska-Nałęcz uznała, że Berek nie spełniał kryteriów.